Pozycje z etykietami swoboda

Za opuszczonymi powiekami

Brak oddechu przy tempie dzisiejszego życia zatruwa drogi oddechowe świata. Sprawia, że małe radostki giną pod ciężarem spalin i chandry. Bywa, że nie ma gdzie uciec, mamy coraz mniej drzew dających cień po środku łąki, czy choćby nad stawem. Płyniemy z nurtem ulic, tańczymy w rytm wielkomiejskich dźwięków: sygnałów karetek, pikania świateł, złowrogich krzyków, awantur.

Gdzie zniknął mały książę i jego nauki? Gdzie masz swoje róże? Na którym rogu zostawiłeś swojego lisa? Zapomnij. Bieg samochodu jest ważniejszy niż spacer w stronę słońca.

A Ty, dokąd dzisiaj biegniesz?

Mam marzenie. Położyć się na łące i patrzeć w niebo. Na łące oddalonej tysiącami myśli od problemów i chaosu. Otworzyć oczy i patrzeć w niebo. Widzieć jak budzi się poranek, jak słońce się przeciąga i ubiera świat w tęczowe barwy, jak walczy z chmurami i rzuca kostkami cukru w zwycięzców tegodniowej loterii. Oglądać pracę słońca i jego zmęczenie. I triumf brata nocy, imprezowego kuzyna. Dać się objąć jakiejś zbłąkanej gwieździe i porwać w taniec z innymi. Zasnąć nad ranem znużona podniebnymi wojażami. Obudzić się z pierwszą kroplą rosy na poliku.

Mam wiele marzeń. Chciałabym wygrać z kimś w kropki i dostać prezent bez okazji. Zrobić naszyjnik z uśmiechów i wręczyć go komuś obcemu na ulicy. Chciałabym, tak bardzo chciałabym dotknąć tęczy i zatańczyć na stole we francuskiej knajpie.

Wystarczy zamknąć oczy.

Uwagi (2) »

Als ich ein Vogel war!

Als ich ein Vogel war

Als ich ein Vogel war,
Verbrach ich die ganze Zeit am Himmel,
Meine Flügel brachten mir in unbekannten Orten,
Ich war endlich total frei.

Die Sonne war mein bester Freund,
Die Wolken benutzte ich wie Matratzen,
Ich sah nach oben und sah nur
Die Menschen als die Ameisen.

Ich war außer alle Problemen,
Ich blieb das alles auf der Erde,
Ich dachte nur, wonach ich noch fliegen konnte,
Ich hatte kein Pflichten.

Ich konnte schreien,
wie ein Schlosshund heulen,
Und niemand fragte nie danach,
warum ich ohne Gründen weine.

Ich werde wirklich frei!

Gdybym była ptakiem

gdybym była ptakiem
cały czas spędzałabym na niebie,
moje skrzydła zabierałyby mnie w nieznane miejsca
w końcu byłabym nieskończenie wolna

Słońce byłoby moim najlepszym przyjacielem,
Chmur używałabym jako materaców
Patrzyłabym w dól i widziała tylko
Ludzi jako mrówki

byłabym poza wszystkimi problemami
zostawiłabym to wszystko na ziemi
myślałabym tylko dokąd mogę jeszcze polecieć
Nie miałabym żadnych obowiązków

mogłabym krzyczeć,
Wyć jak pies do księżyca
i nigdy nikt by mnie nie spytał
dlaczego płaczę bez powodu.

Byłabym naprawdę wolna!

Uwagi (4) »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.