Als ich ein Vogel war,
Verbrach ich die ganze Zeit am Himmel,
Meine Flügel brachten mir in unbekannten Orten,
Ich war endlich total frei.
Die Sonne war mein bester Freund,
Die Wolken benutzte ich wie Matratzen,
Ich sah nach oben und sah nur
Die Menschen als die Ameisen.
Ich war außer alle Problemen,
Ich blieb das alles auf der Erde,
Ich dachte nur, wonach ich noch fliegen konnte,
Ich hatte kein Pflichten.
Ich konnte schreien,
wie ein Schlosshund heulen,
Und niemand fragte nie danach,
warum ich ohne Gründen weine.
Ich werde wirklich frei!
gdybym była ptakiem
cały czas spędzałabym na niebie,
moje skrzydła zabierałyby mnie w nieznane miejsca
w końcu byłabym nieskończenie wolna
Słońce byłoby moim najlepszym przyjacielem,
Chmur używałabym jako materaców
Patrzyłabym w dól i widziała tylko
Ludzi jako mrówki
byłabym poza wszystkimi problemami
zostawiłabym to wszystko na ziemi
myślałabym tylko dokąd mogę jeszcze polecieć
Nie miałabym żadnych obowiązków
mogłabym krzyczeć,
Wyć jak pies do księżyca
i nigdy nikt by mnie nie spytał
dlaczego płaczę bez powodu.
Byłabym naprawdę wolna!