Pozycje z etykietami marzenia

Za opuszczonymi powiekami

Brak oddechu przy tempie dzisiejszego życia zatruwa drogi oddechowe świata. Sprawia, że małe radostki giną pod ciężarem spalin i chandry. Bywa, że nie ma gdzie uciec, mamy coraz mniej drzew dających cień po środku łąki, czy choćby nad stawem. Płyniemy z nurtem ulic, tańczymy w rytm wielkomiejskich dźwięków: sygnałów karetek, pikania świateł, złowrogich krzyków, awantur.

Gdzie zniknął mały książę i jego nauki? Gdzie masz swoje róże? Na którym rogu zostawiłeś swojego lisa? Zapomnij. Bieg samochodu jest ważniejszy niż spacer w stronę słońca.

A Ty, dokąd dzisiaj biegniesz?

Mam marzenie. Położyć się na łące i patrzeć w niebo. Na łące oddalonej tysiącami myśli od problemów i chaosu. Otworzyć oczy i patrzeć w niebo. Widzieć jak budzi się poranek, jak słońce się przeciąga i ubiera świat w tęczowe barwy, jak walczy z chmurami i rzuca kostkami cukru w zwycięzców tegodniowej loterii. Oglądać pracę słońca i jego zmęczenie. I triumf brata nocy, imprezowego kuzyna. Dać się objąć jakiejś zbłąkanej gwieździe i porwać w taniec z innymi. Zasnąć nad ranem znużona podniebnymi wojażami. Obudzić się z pierwszą kroplą rosy na poliku.

Mam wiele marzeń. Chciałabym wygrać z kimś w kropki i dostać prezent bez okazji. Zrobić naszyjnik z uśmiechów i wręczyć go komuś obcemu na ulicy. Chciałabym, tak bardzo chciałabym dotknąć tęczy i zatańczyć na stole we francuskiej knajpie.

Wystarczy zamknąć oczy.

Uwagi (2) »

;) ja Was też

‘W imieniu Oli Siemiątkowiej apeluję, by ją kochać i nie zdradzać. Są na to trzy powody. Pierwszy powód jest taki, że ma migrenę, a w tym stanie nie wolno się jej denerwować. Drugi powód jest taki, że jak się Oli nie kocha, to ona potem robi takie smutne oczy i nie można dokończyć kolacji. Trzeci powód jest taki, że czemu nie? Pozdrawiam, kolega Oli, Michał’
Miłość w koło. Miłość od pierwszego tańca. Miłość długowieczna, młoda i stara. Miłość przyjaciół i kochanków, rodziców i dzieci. Troska o innych i o siebie. Miłość do samego siebie. Kochani moi! Kocham Was! Znów jestem jaka byłam, potrafię otworzyć się na świat i wyznać miłość źdźbłu trawy i ptaszkowi i zapłakac za zabitą przypadkiem mrówką! Kocham! Życzę Wam wszystkim by w Nowym Roku, kolejnym, dla mnie juz dwudziestym, Wasze sny działy się na jawie, cieepienie schowało się do dziupli głeboko w lesie, a marzenia latały po niebie zamiast chmur! Kocham!

Uwagi (12) »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.