Totalne zagubienie..
Czasem dzieją się dziwne rzeczy. Chcesz dla siebie jak najlepiej. Robisz wszystko co w Twoich siłach, żeby przezwyciężyć swoje bóle, lęki. Chowasz głęboko wszystko to, co sprawia, że nie jesteś szczęśliwy. Uciekasz. Bolesne myśli, wspomnienia utykasz w najmniejsze szczeliny swojego JA, i modlisz się, żeby nigdy ich nie odnaleźć.
Mała dziewczynka bawi się z kotem. Czarny jak smoła mruczek ma niesamowite spojrzenie. Jego pomarańczowe oczy z wąskimi źrenicami mówią, a w zasadzie krzyczą tak, aby wszyscy usłyszeli. Ostrzega, że jeżeli ktoś spróbuje skrzywdzić jego małą księżniczkę, która dobrała mu dzisiaj tę piękną fioletową kokardę, on będzie jej bronił z całych swoich sił. A ma barrrdzo ostre pazury.
Mój kotek został rozdrażniony do granic.
Instynkt samozachowawczy tłamsił i tłamsił z całych sił to co miał do stłamszenia. Ale zapomniał zająć się inną rzeczą. I wszystko zrobiło się strasznie skomplikowane. Księżniczka przestała być księżniczką: delikatną, szczerą, empatyczną kobietką. Kim się stała, tego nie wie nikt. Zaczęły budzić się w niej dotąd nieznane odruchy. Skoncentrowała się na sobie, troszkę zbyt mocno. Odeszła od swoich zasad, których zawsze broniła, których dotąd zawsze przestrzegała, choćby to bolało i nie do końca było po myśli. Zdradziła. Zdradziła w tym wszystkim samą siebie. Mała dziewczynka z kotkiem. Czarnym jak smoła. Ubrała maskę. Wygląda jak czarownica. Tylko jej młode zielone oczy nie pasują do chropowatej powierzchni. Oczy wyglądają zagubione spod maski, nie nadążają. Są przekrwione. Bo kiedy ciało śpi one czuwają razem z sercem. Nie mogą zasnąć. Boli.
Kotek powoli chowa pazury. Po długich próbach wpadł na to jak pomóc swojej Pani. Zdrapał maskę z jej twarzy, pazurki się przydały. Zrozumiał swój wcześniejszy błąd. Księżniczka nie jest już wcale tą małą dziewczynką, co kilka lat temu, kiedy go przygarnęła. Dziewczynka jest na tyle duża, że sama powinna sobie poradzić. Kotek zdejmuje to, co sam włożył na swoją panią. Obnaża ją całkowicie. Teraz dziewczynka jeszcze trochę musi popłakać, bo wszystkie stare notatki ze szczelin wypadły i tkwią teraz bardzo mocno w głowie. Ale dziewczynka sobie poradzi. Ma w końcu kota. I mnóstwo wspaniałych przyjaciół i znajomych.