Archiwum dla Lipiec, 2010

Ja!

Dzisiaj coś dziwnego. znalazłam to w starych szkicach i mnie rozbawiło. mała ankieta :D najbardziej dziwi mnie kategoria szybka, taka wieloznaczna :D

Jestem piękna.
[ ] TAK
[ ] NIE

Jestem mądra.
[ ] TAK
[ ] NIE

Jestem silna.
[ ] TAK
[ ] NIE

Jestem szybka.
[ ] TAK
[ ] NIE

Jestem koleżeńska.
[ ] TAK
[ ] NIE

Jestem zdrowa.
[ ] TAK
[ ] NIE

Jestem miła.

Uwagi (2) »

no cóż. pozytyw 

Trzeba iść do przodu, nie ma wyjścia. Koniec patrzenia za siebie, rozczulania się nad swoją niedolą. Człowiek schowany w swoim smutku przestaje patrzeć na to, co pozytywne. W końcu przyszedł dzień, że potrafię powiedzieć, że to już minęło i nie wróci, a przede wszystkim, że nie chcę żeby wróciło. Zbyt wiele niedomówień, kłamstewek,  rozdrażnień i zawiedzeń. Choć by się świat walił.

Zaczynam nowe życie. Nowa praca, nowy rok studiów, nowe mieszkanie (tym razem już wyjdzie na 100%). Nowa ja, bo nowi ludzie, nowe doznania, nowe wszyściutko :) . Pewnie będą jeszcze gorsze dni, ale o nich póki co myśleć nie chcemy, no bo po co.

Mam plany.  Jakieś trochę tajne, trochę nie. Ważne, że są i są całkiem fajne, dla mnie.

Dzisiaj bez górnolotnych metafor czy innych uczuć schowanych za nie-do-końca-jasno-wypowiedzianych-słów. Dzisiaj prosto. Koniec smutku, koniec z przeszłością. I nie “byle do przodu”. Do przodu całą parą i mnóstwem pozytywnych myśli. :)

I dziękuję Wam wszystkim kochani. To niesamowicie pomogło, że byliście, jesteście i wierzę, że będziecie. Wam wierzę, że nie odejdziecie:).

Uwagi (2) »

;?

ja po prostu tak bardzo tęsknię :(

Skomentuj »

.

Opuszczony
Już łzy mnie opuściły
i tylko czasem
trzęsą się śmiesznie plecy
w dłoniach zamykam twarz

To są chwile słabości
gdy nagle sobie przypomnę
różowe półksiężyce
wschodzące z nad Twoich palców

Lub jakieś zdanie z listu
"czekam Ciebie po śmierci"
lubi cień mój na peronie
kiedy pociąg odjeżdża

Potem przychodzi tępy spokój
ucichły smutek greckiej wazy
i doskonałość samotności

Opuszczony nawet przez łzy
opuszczony przez gest wymowy
pięknie załamanych rąk
Z.Herbert

Myślałam, że znaczę cokolwiek. Że znaczę coś szczerego.
 Myliłam się. Znaczę bardzo niewiele. Można mnie bardzo
 szybko zastąpić kimś pierwszym lepszym z brzegu. Nie
 wiem czy to smutek, żal czy rozgoryczenie. Póki co 
to załamanie i tylko dzięki innym trzymam się w jednym. 
Codziennie uczę się nowego bólu.
płakałam, płaczę i jeszcze trochę mi to zajmie.
P.S. I nic tu nie jest skomplikowane.

Skomentuj »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.