Czerwiec 18, 2010 · Zamieszczone w kategoriach Bez kategorii
Wczoraj myślałam, że już lepiej. Nowe spostrzeżenia, szczątki planów jak zacząć od nowa nowe życie. Dzisiaj stanęłam przed lustrem: “Kurwa, śpię w jego koszulce”. Postępy poszły się jebać. Wyszły na spacer i choć oczekiwane, nie wiem już gdzie ich szukać. Się pogubiły biedactwa.
poniedziałek
Byle obudzić się jak najprędzej, zadzwonić, obudzić (no nie wytrzymam do 11), podroczyć się
dzisiaj
Byle zasnąć. Najlepiej zasnąć i się nie obudzić. Tyle, że znowu nie da się zasnąć nie ma mocnych. Własny oddech jest zbyt głośny, o cholernym świerszczu nie wspominając.
poniedzialek
Pójdziemy do parku, na spacer, d teatru byle przed 29 (wybrać spektakl- w sumie już wybrałam), basen jak tylko będzie ciepło.
dzisiaj
… przetrwać?
poniedzialek
Kocham cieeeee, jesteś najwspanialsza, piękna, cudowna, najukochańsze słoneczko
dzisiaj
kłamałem. (+kilka smsow nauczonych na pamiec – one mi zostały)
poniedzialek
Zmienimy to byle by było na lepiej. Uda się, zobaczysz!
dzisiaj
Zmienimy to, już nic tu nie będzie
poniedziałek
W wakacje pouczę się się sama miogowego, przeczytam tonę książek, znajdę pracę, bedzie co robic, bedzie fajnie
dzisiaj
wystarczy mi gapienie sie na palce u stop kiedy siedze na sedesie. kul
poniedziałek
jestem szczesliwa
dzisiaj
nie chce mi się żyć. bo po co?
Ciężko strasznie uświadomić sobie, że przez ostatnie pół roku wszystkie miłe słowa, gesty, komplementy, żart, pocałunki były udawane, fikcyjne. Ciężko uświadomić sobie , że całe moje życie, jego najwspanialsza część w każdym raize, to było jedno wielkie złudzenie, iluzja.
Nadal nie mogę w to uwierzyć, ale t już nie poprawia humoru, bo wiem że sie nie obudzę. Marze tylko zeby miec w koncu zasnac. Nic juz nie poprawia humoru. Nawet nie wiem czy mam jeszcze jakis humor. Obojetnieje. Obojętnieję na życie, ludzi. W noc odkryłam kropkę na suficie. Od kilku godzin mam kropkę, zamias humoru.
poniedziałek
Wymyślę mu jakiś prezent, jakiś drobizg pewnie się i ak nie spodoba, ale będzie miło
dzisiaj
Wyłączyć myślenie, wyłączyć myślenie. (trzeba było lepiej wybierać prezenty, a nie teraz spać w koszulce którą mu się kupiło na rodziny, trzeba było sluchac takiej muzyki jak on, trzeba było sie nie obżerać, trzeba było…)
poniedziałek
On mnie kocha! Muszę być wyjątkowa! Jestem piękna, wspaniała! on tak mowi
dzisiaj
cisza (nienawidze sie, nienawidze sie.. po co byłam taka upierdliwa, czepliwa, po co sie tyle wsciekalam? jestem idiotką. staciłam szczęscie przez swoje fochy i humorki…)
poniedziałek
Zaliczę sesję i jedziemy do Poznania! Pochodzimy po łące, pódziemy nad Wartę i wrócimy na tamtą polankę, albo znajdziemy nową
dzisiaj
byle nauczyć się do września. byle.
poniedziałek
Zycie jest piekne!
dzisiaj
czy ja jeszcze zyje? po co?
poniedzialek
jestem szczesliwa
dzisiaj
naprawde chcialabym umrzec
poniedziałek
kochałam
dzisiaj
kocham
poniedziałek
nowa fryzura! trzeba sie pomalowac. ładnie wygladac, dzisiaj sie spotykamy!
dzisiaj
założę czapkę - nie chce mi sie myc wlosów
założę okulary - nie bedzie widac worów po oczami. a może całkiem zniknę?
Jakby ktoś jeszcze chciałby mnie spytać jak się czuję. to własnie tak się czuje. ale spoko, podobno zawsze wyolbrzymiam i podobno to mija. może jeszcze do tego jestem niewyspana i ręce mi się trochę trzęsą. ale też spoko mam jeszcze 2 litry napoju redbullowopodobnego z biedronki. dam radę.