Kiedy wracałam dzisiaj z jojowygrywającej podróży przez historię, lasy, kolorowe farby do twarzy i pudła z nagrodami zobaczyłam małą postać. Stała naprzeciwko mnie niska przygarbiona ze strachem w oczach, rozglądała się lękliwie dookoła. Pomiędzy nami samochody ścigały się z motorem krzycząc przeraźliwie o zauważenie. Kiedy małe światełko pozwoliło nam iść minęłyśmy się i na moment jakby przestałyśmy dla siebie istnieć. Chwilę później trzymała mnie za rękę, ta mała, niknąca w oczach osóbka. Patrzyła na mnie z mieszanymi uczuciami. W oczach miała zdziwienie, radość i wdzięczność. Zanim przeszłyśmy na drugą stronę, małe świetliki zatrzymywały nas trzy razy. 5 minut przez które trzymała mnie za rękę, i mówiła o sobie i swojej młodości i o tym ile mam przed sobą życia. Na pewno pięknego. A naprawdę piękne były łzy wdzięczności po drugiej stronie ulicy. Była szczęśliwa, że przez chwilę mogła się oprzeć na żywym człowieku, nie tylko na kawałku drewna, i zamienić z nim parę słów, wymienić usmiechami.
Nie wiele potrzeba by kogos uszczęśliwić. Dzięki tej pani zrozumiałam, że jestem wielką szczęściarą. Bo mogę spacerować z ludźmi, których kocham, bić się z nimi na trawie plamiąc skarpetki na zielono, jeść gofryz truskawkami. Bo mogę spotkać znajomych w pubie i pogadać o nic nie znaczącym dla mnie meczu legii z lechem. Bo ktoś za mną tęskni ‘tak tyci pyci lili’ a jak powiem że mam lizaka, to nawet ‘jak stąd do kansas’. Bo ktoś mnie lubi pomimo wszystko i mimo ze nie ma pomimo czego. Bo ktoś może byłby smutny gdybym umarła na świńską grypę i pomogdliłby się za mnie, mimo ironii. Bo mam siostrę glutkę. Bo ktoś ma mnie w zakładkach i czasem tu zagląda. Bo ktoś życzy mi, bym śniła pięknie. Bo ktoś uważa mnie, za bliską osobę. Bo mogę się śmiać i płaać kiedy chcę. Bo mam kogo kochać, lubić za kim tęsknić też mam i kogo czytać i rozmawiać i być sobą mogę.

i to wszystko w jeden dzień. ‘lovely day’
komentarz - autor: Ola — kwiecień 26, 2009 @ 10:57 pm |
i poszedłby na kolanach do samej częstochowy!
komentarz - autor: leweloff — kwiecień 26, 2009 @ 10:59 pm |
moja nieruchawa dusza uległa poruszeniu;)
komentarz - autor: Jędrzej — kwiecień 26, 2009 @ 11:06 pm |
jestes chuda jaks stad do kansas i kazde male dziecko wie, ze wilka ciagnie do lasu. a tak w ogole to masz zielone skarpetki, a ja jestem z lublina. i nie dostaniesz balonowego jednorozca. i jeszcze juz
komentarz - autor: Mar — kwiecień 27, 2009 @ 10:30 pm |
chcesz sprawic ze nie bede szczesliwa?
komentarz - autor: ola — kwiecień 27, 2009 @ 10:32 pm |
ja to robię nałogowo
komentarz - autor: Mat — maj 7, 2009 @ 3:51 pm |