Nieproszony gość
Dzień dobry.
Ja tu nie jestem z przymusu, nie jestem także na siłę tu zaciągnięty, ani nie dawano mi łapówki w postaci garści cukierków bym tylko coś naskrobał, napisał, nabazgrał. Nie. Ja to robię z własnej dobroci serca i naprzykrzania się osobom, czy też owcom, trzecim. Takie znęcanie się nad zwierzętami.
Choć od razu muszę też przyznać, że posiadanie takiego zwierzaka na własność, ma swoje dobre strony. Oczywiście, trzeba karmić, wyprowadzać na spacery, czesać i tym podobne pierdółki, ale dobrze wytresowany pies, lub jak w tym przypadku owca, może stać się najlepszym przyjacielem człowieka. Przyniesie kapcie, da się pogłaskać po główce, czy przytuli się zimą, kiedy ogrzewanie w budynku siądzie na amen. Ale trzeba uważać, bo w środku nocy, można zostać obudzonym, kiedy do policzka przylgnie zimny nos. Tak, owca - najlepszy przyjaciel człowieka, podobnie jak każda inna potwora należąca do domowej menażerii, lubi budzić właściciela w środku najlepszego snu, tylko dlatego, że zachciewa się im pieszczot. Odwracanie się plecami do zwierzaka, nie dość, że nie pomaga, to jeszcze może się skończyć ugryzieniem w szyję. Więc trzeba się choć trochę przebudzić, pogłaskać po główce, podrapać za uszkiem, przytulić do siebie i starać się zasnąć, kiedy owca, zwierz jak zwierz, myśli, że to element zabawy.
A potem już tylko spać i śnić o haremach babek marmurkowych i pierników nadziewanych. Do kolejnego dotknięcia ciepłego ciałka zimnym ciałem bestialskim. I znów powtórzyć rytuał, i znów, i znów. Aż do znudzenia. Niestety owce wyczuwają, kiedy nam się nie chce i wynajdują nowe rozrywki. Wyrzucają z łóżka na podłego, odciągają od komputera prosząc o posiłek, przygniatają, kiedy człowiek ma w końcu ochotę wyjść ze świątyni snu. Lub też z całej siły uderzają właściciela w brzuch, a potem dziwnym wzrokiem na niego patrzą - jakby śmianie się nie było tym, do czego chciały doprowadzić. Ale takie uderzenie delikatnej potworki może tylko rozbawić i zmusić do przytulenia kochanej pieszczochy.
I ucałowania jej w zimny nos.
Dobranoc.

To pomówienia?! Co to ma być?! normalnie sajgon! Niech ja Cię tylko dorwę!! Jakie kapcie. primo ty nie masz żadnych kapci a po drugie to….!
Komentarz autor Ola — marzec 27, 2008 @ 8:38 pm
A co powiesz o Misiach lub Tygryskach? xP
Komentarz autor wydrylowanyhazardius — marzec 28, 2008 @ 5:28 pm
Sama prawda. Aż dziw, że w National Geographic o tym nic nie mówili.
Trzeba być głupkiem, żeby nie doceniać owieczek, o!
Komentarz autor Julia — marzec 29, 2008 @ 11:02 przed południem
“Ja sobie pójdę precz,
Pójdę przecz daleko,
Może Patagonia.
Tak, żebyś była
Bardzo zadowolona.
Lecz jeszcze, o, pani,
Doczekasz się dnia…
Zabraknie ci psa!” ;)))
Komentarz autor Mag — marzec 29, 2008 @ 4:49 pm